Proraso Sapone Barbe Dure - recenzja mydełka w tyglu z linii czerwonej 0
Proraso Sapone Barbe Dure - recenzja mydełka w tyglu z linii czerwonej

Opakowanie i postać

Podobnie jak w pozostałych mydłach Proraso, produkt konfekcjonowany jest w praktyczne, plastikowe tygle, których kształt doskonale sprawdza się podczas ładowania pędzla. Nakładane wieczko nie stwarza problemów przy otwieraniu tygla. Mydło ma konsystencję niezmrożonego masła i łatwo daje się ugniatać. Jest przy tym na tyle twarde, że dość precyzyjnie można je dozować podczas ładowania pędzla. Jak dla mnie, jest to konsystencja idealna. Duża zawartość wody sprawia, że zużyte w pewnym stopniu mydło, można wyrównać podgrzewając chwilę w kuchence mikrofalowej. Po ostudzeniu będzie „jak nowe”.

Proraso w tyglu - czerwona seria

Składniki

Skład jest bardzo podobny do mydeł z linii białej i zielonej. Oczywiście inne są aromaty i dodatki roślinne.
Mydlaną podstawę stanowi zmydlone ługami potasowym i sodowym: kwas stearynowy i olej kokosowy. Skład dopełniają: gliceryna, kwas mlekowy, masło shea, masło kakaowe, sarkozynian laurylosiarczanu sodowego (detergent), pentaerytrytol, hydroksymetyloglicynian sodu (konserwant), hydroksymetyloglicynian sodu (konserwant), EDTA i hydroksyetyloceluloza (zagęstnik).
Na aromat mydła składają się nienazwane substancje ukryte pod pozycją „Parfume” oraz cytronelol, geraniol, alpha-isomenthyl ionone, limonen (zapach skórki cytrynowej), linalol (zapach konwalii), kumaryna (zapach świeżo ściętej trawy), olejek drzewa sandałowego (w ilości śladowej, sądząc po kolejności na liście składników).

Skład zgodnie z INCI: Aqua (Water/Eau), Stearic Acid, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Potassium Hydroxide, Glycerin, Lactic Acid, Parfum (Fragrance), Sodium Hydroxide, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Pentaerythrityl, Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydro Cinnamate, Sodium Metasilicate, Tetrasodium Edta, Hydroxyethylcellulose, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomenthyl Ionone, Limonene, Linalool, Coumarin, Sodium Hydroxymethylglycinate, Santalum Album (Sandalwood) Oil.

Zapach

Zanim zetknąłem się na żywo z czerwonym tyglem, sporo o zapachu czytałem. Większość opinii nie było zbyt przychylnych. Oczywiście nie oczekiwałem od mydła za 10 zł, że będzie miało aromat sandałowego The Art of Shaving czy Truefitt & Hill. A jak jest w praktyce? Zapach całkiem mi się podoba. Jest dość ciężki, lekko ziemisty, słodkawy i z pewnością nie można go zaliczyć do kanonu aromatów sandałowych. Mogłoby być lepiej, ale z drugiej strony, spójrzmy na konkurencję z tej samej półki cenowej. Dla mnie, czerwone Proraso na głowę bije zielone tej samej firmy, oczywiście Warsa i Arko. Cella jest droższa, a poza tym jej migdałowy aromat może się znudzić. To samo z tańszym Figaro, którego intensywny zapach, choć przyjemny, na dłuższą metę może być męczący.

Wyrabianie piany

Piana może nie powstaje w oszałamiających ilościach, ale naprawdę można sobie poradzić. Wystarczy odrobinę dłużej niż zwykle ładować pędzel i zadbać o dobre nawodnienie. W moim przypadku czterdziestosekundowe kręcenie w tyglu gwarantuje, że podczas standardowych trzech przejść nie będę musiał narzekać na brak piany. Piana nie jest rekordowo trwała i podczas przedłużającego się golenia może zacząć wysychać. Doświadczyłem tego podczas golenia brzytwą.

Podsumowanie i ocena

Czerwone Proraso to niedrogie, ale porządne, dość dobrze pachnące mydło. Stanowi bardzo dobrą odskocznię dla wszystkich znudzonych miętowym aromatem zielonego Proraso i mdło-kwiatowym białego. Przy mniejszym koszcie za zabieg golenia, przewyższa właściwościami popularne kremy – Wars i Lider. Zdecydowanie warto kupić.

Autor: Mirosław Florek

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium