Pranie.. Najczęściej wykonuję je z samego rana, kiedy czekam na swojego męża, aż w końcu wstanie i przygotuje się do wyjścia. W tym czasie jestem już zupełnie gotowa. Muszę jednak poczekać, dlatego wykorzystuję ten czas najlepiej, jak potrafię. Po porannym prysznicu i toalecie włączam zatem pralkę, dzięki czemu kolejny punkt dnia można odhaczyć z listy. Opowiem Wam jednak, jakie problemy z praniem dotykały mnie jeszcze kilka miesięcy temu.